Podsumowanie roku w Equiberry

Żegnamy rok 2017! Dla nas zawsze pozostanie on rokiem szczególnym, ponieważ właśnie wtedy Equiberry ujrzało światło dzienne :) Koniec roku jest zazwyczaj czasem podsumowań, więc jeśli macie ochotę posłuchać historii Equiberry - jak to się wszystko zaczęło i co udało nam się w tym czasie osiągnąć - zapraszamy do lektury! :)

 

Długie rozmyślania i planowanie miały swój finał na początku roku 2017. Co prawda logo marki powstało już wcześniej (wpis na blogu o tworzeniu brandingu jest do przeczytania TUTAJ), lecz poza nim mieliśmy „tylko” głowę pełną pomysłów i wiele zapału. To „tylko” i „aż”, ponieważ bez tych dwóch rzeczy stworzenie czegokolwiek nie byłoby możliwe, ale mimo wszystko była to jedynie kropla w morzu potrzeb takiego projektu. Tak więc z pustymi rękoma porwaliśmy się na niesłychane przedsięwzięcie. Nie chodziło nam o stworzenie firemki, która będzie powoli rozwijać się zaczynając od prostych, niewymagających produktów, tylko na wstępie założyliśmy, że chodzi nam o nową jakość, coś, czego jeszcze nie było. Chcieliśmy, aby nasi klienci od początku wiedzieli, że każdy nasz produkt jest wyjątkowy i że dbamy o jego kształt od postaw. Dlatego nigdy nie zdecydowaliśmy się na nadruki na rzeczach gotowych, nie wykonywaliśmy prostej sublimacji na kubkach o prostych ściankach, ani nie pobieraliśmy ogólnodostępnych materiałów i grafik. Kosztowało to wiele poświęcenia i zdecydowanie większych nakładów finansowych, ale przynajmniej teraz z dumą możemy przyznać, że wszystko co pojawia się w Equiberry jest w 100% nasze i jakością produktów nie odbiegamy nawet od dużych, znanych firm.

Zima 2017 była czasem wytężonej pracy. Projektowanie produktów (niezwykle przyjemna praca!) zakończyło się zderzeniem z rzeczywistością, czyli ich produkcją. Okazało się, że wiele naszych pomysłów jest bardzo kosztownych, lub wręcz nierealnych do wykonania. Ale to nic! Zupełnie nas to nie zraziło. Przy każdej odmownym odpowiedzi zaczęliśmy przekopywać internet wzdłuż i wszerz szukając rozwiązania. Czasem wiązało się to ze zmuszeniem naszych podwykonawców do przetestowania nowych, nieużywanych wcześniej technologii lub modyfikacji istniejących. Czasem, zanim uzyskaliśmy satysfakcjonujący nas efekt, trzeba było wykonać klika lub kilkanaście prób. Niestety nie udało nam się uniknąć również rozczarowań, kiedy to zamówiony i „przetestowany” wcześniej produkt lub jego składowa, przychodziły do nas niedorobione, lub w zupełnie innej formie. Na szczęście powoli udało nam się wypracować techniki, dzięki którym udaje nam się uniknąć „niedoróbek”. Takie niedorobione sztuki oczywiście nie trafiają do sprzedaży. Leżą grzecznie w magazynie i czekają na czas, kiedy będziemy mieć na nie jakiś pomysł.

Equiberry oficjalnie zarejestrowane zostało w 1 kwietnia 2017 r., lecz sklep on-line zaczął działać dopiero w połowie czerwca. Wcześniej, spontanicznie pojawiliśmy się na Hipodromie w Sopocie podczas zawodów CSIO****. Korzystając z uprzejmości Końskiej Cukierenki MSJ Treats, ustawiliśmy obok ich stoiska niewielki stolik, na którym prezentowane były nasze pierwsze produkty. Poza prototypem, nie mieliśmy jeszcze nawet kubków! :) Była to jednak dla nas historyczna chwila, ponieważ po raz pierwszy mieliśmy okazję zobaczyć na żywo jak na nasze produkty reagują odbiorcy. Dostaliśmy wówczas masę ciepłych słów, za co jesteśmy nadal bardzo wdzięczni.

Pod koniec lata dotarły do nas pierwsze kubki, które momentalnie podbiły serca śledzących nas wówczas na Facebooku osób. Szybko zdecydowaliśmy się na zamówienie drugiego i trzeciego wzoru. W międzyczasie pojawiliśmy się na Międzynarodowych Zawodach Bez Ogłowia we Wrocławiu. Tym razem nasze stoisko było już nieco większe, a od podchodzących do nas osób zdarzało nam się usłyszeć, że znają nas już z internetu. Wspaniała sprawa! Przed tym wydarzeniem przygotowaliśmy berikowe podkładki pod kubki, z których jedna (na cześć zawodów) prezentuje jazdę bez ogłowia:) Od tego momentu podkładki zagościły też na dobre w naszym sklepie on-line.

Trzecie, najważniejsze spotkanie z Wami miało miejsce niedawno, na poznańskiej Cavaliadzie. Sama obecność tam była dla nas ogromnym zaszczytem, ale też nie lada przedsięwzięciem logistyczno-organizacyjnym. Na szczęście wszystko poszło jak z płatka! Po raz pierwszy przeprowadziliśmy między innymi berikowy konkurs rysunkowy, czego wynikiem jest sterta uroczych jego podobizn. Co chwila witaliśmy na swoim stoisku gości, z których naprawdę wiele osób twierdziło, że śledzi nas w mediach społecznościowych już od dawna! :) Rok temu przy wymyślaniu pierwszych produktów nikt z nas nie sądził, że jeszcze w tym samym roku pojawimy się na największym wydarzeniu jeździeckim w Polsce.

prezent dla koniary, końskie prezenty

Grudzień zaskoczył nas ilością zamówień. Liczyliśmy na wzmożony ruch przed świętami, lecz nie spodziewaliśmy się sytuacji, w której prawie brakuje nam czasu na pakowanie paczek! Jest to największy dowód uznania od Was i z tego miejsca chcielibyśmy Wam niezmiernie podziękować za każde złożone, nawet najmniejsze, zamówienie. Możecie być pewni, że cieszy nas każdy kontakt z Wami, nie tylko w formie zamówień – przesłane zdjęcie, pytanie, komentarz, udostępnienie. Widząc, że interesuje Was to co robimy, mamy przeświadczenie, że warto dalej rozwijać nasz projekt. Dziękujemy <3 W grudniu pojawiliśmy się również po raz drugi na Hipodromie Sopocie podczas zawodów i towarzyszącego im jeździeckiego jarmarku świątecznego. Jest to pierwsza edycja tego wydarzenia, która mamy nadzieję, że z roku na rok będzie się rozwijać :)

Torba z koniem, prezent dla koniarza

pościel w konie, bed linen with horse

Rok ten obfitował również w różnego rodzaju sesje zdjęciowe, poczynając od lata po późną wiosnę. Nasi modele – zarówno ci ludzcy jak i końscy, spisali się na medal!

Rok 2017 w liczbach: 

  • 6,5 miesiąca działalności internetowej
  • 13 produktów
  • 3805 obserwatorów na Facebooku
  • 770 obserwatorów na Instagramie
  • 4 wyjazdy na wydarzenia
  • 8 wpisów na blogu (łącznie z tym:))

 

Mimo, że to dopiero początek początków jeśli chodzi o rozwój firmy, jesteśmy bardzo dumni z tego, co udało się nam do tej pory osiągnąć (oczywiście z Waszą pomocą! :).

Nie pozostaje nam nic innego jak życzyć wszystkim wspaniałego roku 2018 i obiecać, że będziemy nadal pracować na pełnych obrotach i sprawiać, aby oferta stylowych końskich upominków z Polski stawała coraz bogatsza :) Do zobaczenia w Nowym Roku!

Świąteczne dekoracje stajni – inspiracje

Coraz więcej osób w okresie przedświątecznym zdobi nie tylko swoje domy, ale również stajnie lub boksy ukochanych koni:) Oczywiście dla zwierzaków wygląd ich miejsca zamieszkania nie ma żadnego znaczenia, ale nam, ludziom, zdecydowanie milej wykonuje się stajenne obowiązki w świątecznej atmosferze! Dlatego chcielibyśmy zainspirować Was do dekorowania swoich przestrzeni stajennych pokazując kilka pięknych stylizacji świątecznych, które przypadły nam do gustu :)

Zdecydowanym hitem są zielone wianki wykonane z gałązek drzew iglastych np. świerku czy jodły. Naturalne dekoracje są zawsze w cenie, tym bardziej w klimatach stajennych, gdzie z założenia jesteśmy blisko natury. Pięknie wyglądają również z dodatkiem szyszek, suszonych pomarańczy i czerwoną kokardką. Uważajmy jednak, aby nie stosować roślin i dekoracji, które mogą być trujące dla koni. Nawet jeśli powiesimy wianek z dala od zasięgu konia, to nigdy nie wiadomo czy ktoś go nie przewiesi, nie spadnie, lub nie wydarzy się coś, dzięki czemu koń będzie mógł go podjeść (a jeśli nadarzy się okazja, zrobi to na pewno ;)). Jeśli ktoś ma czas i zdolności artystyczne, można też wykonać wianek, który z założenia ma być później zjedzony np. z marchewek, lub z dodatkiem jabłek. Spójrzcie jaki piękny!

Można również pomyśleć o oświetleniu wewnątrz, lub na zewnątrz stajni, które wieczorami zapewni świąteczną atmosferę jak nic innego! Najlepiej sprawdzają się lampki, które świecą ciepłym, żółtym światłem.  Tutaj również należy pamiętać, aby powiesić światełka odpowiednio wysoko, aby konie nie były w stanie ich dosięgnąć - najlepiej na korytarzu stajennym. 

Pastelowe dekoracje świąteczne to nietypowe rozwiązanie do stajni, ale... robią wrażenie! Przymknijmy oko na to, że sama stajnia jest bielutka, co ma duży wpływ na efekt ;) 

fot. powyżej: Zdjęcia pochodzą ze strony www.florabellacollection.com.

Nie może zabraknąć też kilku obrazków "na bogato". Aż ciężko sobie wyobrazić jak takie stajnie funkcjonują na co dzień, kiedy trzeba wynieść obornik, dołożyć siana i zrobić szereg przyziemnych rzeczy. Ale na pewno cieszą oko! 

 

W dekorowaniu stajni nie tylko istotny jest wygląd samej dekoracji. Jest to również czynność, która świetnie może zintegrować wszystkich jej stałych bywalców. Wspólne wieszanie światełek, a potem wigilia stajenna to idealne okazje, żeby pobyć w stajni nie tylko w końmi, lecz poznając bliżej ludzi, których w ciągu roku tylko mijamy w biegu.

fot. powyżej: Przykład z naszego polskiego podwórka - stylowo przystrojona stajnia Chobienice. 

Na koniec spójrzmy jak robią to inni... :)

Wszystkie pokazane tutaj zdjęcia są zostały zapożyczone z serwisu Pinterest i nie należą do nas. 

prezent dla koniary, końskie prezenty

Jak wybrać prezent dla koniarza? – Mini Poradnik

Wybór prezentu dla osoby posiadającej jakąś pasję, wielu osobom może wydawać się banalnie prosty – wystarczy przecież kupić przedmiot związany z jej zainteresowaniami! Lecz dopiero gdy stajemy przed realnym wyborem takiego upominku, uświadamiamy sobie, że czeka nas nie lada wyzwanie. Oferta sklepów jest bogata, a my, często nie znając się na temacie, musimy wybrać coś, co ma szansę ucieszyć obdarowywaną przez nas osobę.

Chcąc pomóc Wam zmierzyć się wyborem prezentu świątecznego (i nie tylko!) dla koniarza, przygotowaliśmy dla Was mini poradnik co warto kupić, a czego raczej radzilibyśmy unikać :)

 

prezent dla koniary, końskie prezenty

Od czego zacząć?

Wybierając prezent dla miłośnika koni, podstawową zasadą jest ustalenie na jakim etapie jest jego pasja. Co innego ucieszy kogoś, kto kocha konie oglądając je wyłącznie w internecie i głaszcząc podczas sporadycznych wizyt na wsi, a co innego osobę, które posiada wierzchowca na własność i poświęca mu codziennie sporą część swojego życia. Różne prezenty wybierzemy również dla dziecka, nastolatki i osoby dorosłej. Mogłoby się to wydawać na pozór oczywiste, lecz kiedy stajemy przed przeładowanymi półkami pełnymi akcesoriów jeździeckich, nie zawsze wiemy do jakiej grupy wiekowej dane rzeczy są skierowane i na co powinniśmy zwrócić uwagę. Ustalenie tych dwóch parametrów (etap pasji oraz wiek) pozwoli nam skutecznie zawęzić obszar naszych poszukiwań. Jeżeli jednak nie mamy takich informacji, powinniśmy rozejrzeć się za czymś „bezpiecznym”, w czym również Wam pomożemy :)

 

"Szukam prezentu dla właściciela konia"

Chociaż zapewne do tej pory w Twojej głowie istniała wizja prezentu osobistego, to jeśli jego odbiorcą ma być właściciel konia, możesz o tym zapomnieć – o wiele większą radość sprawisz mu obdarowując jego wierzchowca. Posiadacze koni są w tym przypadku do bólu nudni i przewidywalni, niezależnie od wieku ;) Co więcej, stereotyp, że ich konie posiadają więcej kosmetyków niż oni sami, jest najczęściej prawdą (i nie kupuj im z tego powodu zestawu prezentowego z Sephory, bo o wiele bardziej ucieszą się z dziesiątej odżywki do ogona!).

Prawdziwą obsesją większości posiadaczy koni są czapraki. Panuje tutaj zasada, że im więcej tym lepiej. Różne kolory, kroje, motywy - czaprakowa rewia mody nigdy nie ma końca. Wybór czapraka na prezent, szczególnie, gdy sami nie jesteśmy związani z końmi, będzie zatem strzałem w dziesiątkę i pozytywnym zaskoczeniem dla obdarowywanej przez nas osoby. Musimy jednak zadbać o parę szczegółów. Niestety, mamy tutaj duże pole do popisu, więc ryzyko, że wybierzemy nie to co trzeba, również istnieje. Czapraki szyte są zazwyczaj w trzech różnych krojach, zależnie od uprawianej przez konia i jeźdźca dyscypliny oraz siodła jakiego używają. Tak więc musimy wybrać pomiędzy czaprakiem skokowym (SR lub VSS), wszechstronnym (VSS), a ujeżdżeniowym (DL lub VSD). Jeżeli mamy taką możliwość, warto zasięgnąć informacji o siodle, ponieważ np. czaprak wszechstronny, mimo że z nazwy wydaje się być ogólnoużytkowy, bardzo źle wygląda pod siodłem ujeżdżeniowym. Kolejną zagwozdką przy wyborze czapraka będzie jego wzór i kolor. Niestety nie ma tutaj jednej zasady - każdy kieruje się własnym gustem. Dla osoby starszej bezpieczną opcją będzie na pewno zakup czegoś jednobarwnego w klasycznym kolorze, wykończonego jedynie elegancką lamówką lub logo. Nie jest to jednak regułą. Co więcej, jeśli chodzi o własnego konia, niektóre osoby mogą nas niebywale zaskoczyć. Nieraz można zauważyć „poważnych dorosłych” lub zbuntowane nastolatki ubrane od stóp do głów na czarno, prowadzące konia przystrojonego w róże i fiolety. Kupując czaprak musimy liczyć się z kosztem ok. 100-250 zł.

Zdjęcie pochodzi z forum pferde.de i należy do "Blaze of Glory"

 

Jeżeli szukamy tańszego i mniej kłopotliwego prezentu, właściciel konia na pewno ucieszy się z kosmetyków dla koni, lub końskich smakołyków. Wadą takiego prezentu jest to, że obie te rzeczy są bardzo praktyczne i szybko znikają, więc prawdopodobnie nasz prezent nie pozostanie tej osobie za długo w pamięci... no chyba, że znajdziemy w tej dziedzinie coś nietuzinkowego, jak np. torcik dla konia ze spersonalizowanym napisem. Mimo, że może to brzmieć dla niektórych abstrakcyjnie (jak to torcik dla konia...?), takie rzeczy naprawdę istnieją, wystarczy dobrze się rozejrzeć! :)

Książka/poradnik jeździecki to cudowny prezent dla właściciela konia, jeżeli wybiera go osoba znająca się na rzeczy. W przeciwnym razie odradzamy taką opcję – istnieje ogromne prawdopodobieństwo, że strzelimy kulą w płot. Książki dla jeźdźców pisane są nie tylko na różnych poziomach, ale też opisują rozmaite metody i szkoły pracy z końmi. Możemy trafić na rzecz nie tylko nieprzydatną, ale czasem nawet niezgodną z przekonaniami obdarowywanego przez nas jeźdźca. Co więcej biblioteczka koniarzy ze sporym stażem zazwyczaj pęka w szwach i nawet jeśli książka będzie wydawać się odpowiednia, to jest duża szansa, że ta osoba już ją po prostu ma – w końcu nie ma ich w sklepach aż tak wiele!

Rzeczy, które zdecydowanie odradzamy jako prezent dla posiadacza konia to: wszelkie albumy ze zdjęciami koni (konie widują na co dzień, a pięknymi zdjęciami zasypywani są w internecie), specjalistyczny sprzęt dla konia (właściciel powinien dokładnie sam zadecydować co jest mu potrzebne), proste gadżety opatrzone zdjęciami koni (to opcja dla osób w młodym wieku - osoby „starsze” mają ich zazwyczaj dość).

 

"Szukam prezentu dla osoby, która jeździ konno, lecz nie ma własnego konia"

Osobom, które jeżdżą konno w szkółkach jeździeckich, teoretycznie sprawić prezent jest nieco łatwiej. Mamy dużo mniejsze pole do popisu, ale też stąpamy po bezpieczniejszym gruncie. Możemy np. postawić na akcesoria do jazdy konnej jak porządne rękawiczki jeździeckie (nawet jeżeli ta osoba już je posiada, druga para nigdy nie będzie zbędna), lub pójść w stronę prezentów bardziej uniwersalnych. Tutaj książki jeździeckie nie są złym pomysłem. Musimy jedynie upewnić się, że kupujemy książkę-poradnik o podstawowych zasadach jazdy konnej, czytaniu „języka koni”, lub innym pokrewnym temacie, a nie np. naturalnej medycynie dla koni, lub o werkowaniu kopyt – na tym etapie będzie to dla nich mało przydatna wiedza.

Dla osób w młodym wieku, które mają swojego ukochanego konia, hitem będzie kupno kantara lub/i zestawu szczotek ze skrzynką. Jest to ekstrawagancja, na którą im samym ciężko się zdecydować (pomimo, że nie są to drogie rzeczy), ale jeśli dostaną je jako prezent, na pewno będzie to miła niespodzianka. To jakby krok w stronę posiadania własnego wierzchowca. Uważajcie tylko, żeby ten prezent nie został potraktowany jako zapowiedź czegoś większego... bo wtedy rozczarowanie gwarantowane.

Można również pomyśleć o wykupieniu jazd konnych, lub indywidualnych treningów w ośrodku jeździeckim, do którego ta osoba uczęszcza. Większość stajni oferuje sprzedaż karnetów w atrakcyjnych cenach. Niestety nie będzie to tani upominek, bo jazda konna nie należy do sportów niskobudżetowych. Musimy przygotować się na koszt 200-500 zł. Nie ma sensu wykupywać na prezent tylko jednej jazdy, więc jeśli chcemy kupić coś tańszego, powinniśmy poszukać pomysłów gdzie indziej.

 

"Szukam prezentu dla osoby, która nie jeździ konno, ale kocha konie"

Tutaj pomysł nasuwa się sam: czas zachęcić tą osobę, żeby zaczęła czynnie realizować swoją pasję! Tak, ale... musimy być w tym przypadku bardzo ostrożni. Przede wszystkim należy odpowiedzieć sobie na pytanie dlaczego ta osoba nie jeździ. Czy chodzi o brak motywacji, czasu, funduszy, strach, czy może o problemy zdrowotne? W trzech pierwszych przypadkach wykupienie karnetu będzie strzałem w dziesiątkę, lecz dwa pozostałe należy dobrze rozważyć. Często zdarza się, że ktoś po upadku z konia, po prostu boi się dalej jeździć. Chociaż lekiem na ten strach jest kontynuowanie jazdy, to musimy sprawdzić, czy ta osoba nadal ma takie chęci i czy karnet nie przeleży na półce kolejnych lat. Tutaj wykupienie tylko jednej jazdy jest jak najbardziej uzasadnione (50-70 zł). A może akurat taki prezent będzie dobrą motywacją do przełamania strachu? Nie ma chyba potrzeby wspominać, że przy problemach zdrowotnych sprawa jest o wiele bardziej skomplikowana i możemy naszą niespodzianką sprawić więcej smutku niż radości. Uważajmy zatem! To samo tyczy się poradników jazdy konnej – super prezent, o ile wiemy, że ta osoba jest w stanie jeździć. Czasem przeszkodą może być nie tylko zdrowie, a problemy finansowe, czego nie powinniśmy bagatelizować.

Dla biernych miłośników koni świetnym wyborem będą również wszelkie gadżety z końmi... o czym szerzej w kolejnym akapicie :)

"Końskie gadżety i upominki! "

Na zdjęciu widnieje poduszka "Geometric" firmy Equiberry, kolor ciemnoszary.

Kto nie kocha otaczać się przedmiotami związanymi ze swoją pasją? Wśród koniarzy chyba nie ma ani jednej osoby, która nie posiadałaby takiego gadżetu! :)

Co więcej są to przedmioty najbezpieczniejsze jeśli chodzi o funkcję prezentową, a na dodatek świetnie sprawdzą się u osób w każdym wieku i na każdym etapie jeździectwa. Jedyne na co musimy zwrócić uwagę, to ich funkcjonalność, jakość i styl.

Jeżeli szukamy upominku dla dziecka lub nastolatki, nie powinniśmy mieć najmniejszego problemu. Wraz ze wzrostem popularności sportu jeździeckiego, jesteśmy wręcz zalewani zeszytami, pamiętnikami, torbami i innymi drobiazgami z wizerunkiem konia.

Nieco trudniej jest wybrać coś dla osób bardziej wymagających, dla których zdjęcie konia na torbie z importu nie wystarczy. Powinniśmy zwrócić uwagę nie tylko na sam obrazek konia, ale też na styl i jakość przedmiotu. Szczególnie gdy decydujemy się na kupno elementu dekoracyjnego do domu, upewnijmy się, że będzie on do niego pasował! Najlepszym rozwiązaniem jest znalezienie upominku, który spodobałby się danej osobie nawet gdyby nie było na nim konia, a wizerunek związany z jej pasją będzie tylko wartością dodaną.

Wydaje się się to być dość trudnym zadaniem, ale naprzeciw wychodzi nam coraz więcej polskich, młodych marek, które produkują naprawdę ciekawe rzeczy!

Jedną z nich jesteśmy my, Equiberry, kierujący swoją ofertę do kobiet, które uwielbiają stylowe przedmioty z klasą nawiązujące do ich pasji. Naszymi klientkami są zazwyczaj panie 20+, ale coraz częściej nasze produkty znajdują uznanie pośród ceniących jakość i design nastolatek.

Mamy nadzieję, że udało nam się chociaż w maleńkim stopniu pomóc w wyborze prezentu dla koniarza! Jeżeli macie uwagi lub inne spostrzeżenia a propos idealnych prezentów, będziemy wdzięczni za podzielenie się nimi w komentarzach :)